Wracam do domu po zajęciach, odgrzewam sobie obiad i zabieram się za
przygotowania do jutrzejszej prezentacji. Dostrajam bas odpowiednio i ćwiczę
kilka razy ustalony z Natem utwór, a potem kładę się zmęczona na kanapie. To
będzie niezapomniana lekcja. Lovesick Riot i Hey Violet w jednym miejscu.
Dzwonię jeszcze do Robbiego, aby upewnić się, że zespół jego dziewczyny na
pewno będzie, a następnie zgrywam prezentację na pendrive'a oraz dysk online.
Muszę być pewna, że wszystko będzie tak jak planowałam.
Z samego rana ubieram się w swoje najnowsze rzeczy. Sais uparł się, że
nie mogę iść ubrana tak niechlujnie skoro to taki ważny dzień. Zjadam posiłek w
pośpiechu, żegnam się z rodzicami i wraz z Natem jadę do szkoły.
- Stresujesz się? - pyta, parkując przed budynkiem.
- Trochę... - kłamię. Strasznie się stresuję.
- To dobrze, bo mam niespodziankę. Picker zgodził się zaśpiewać z
nami. - dodaje, a ja otwieram usta ze zdziwienia. Nic mi wczoraj nie
powiedział, jak rozmawiałam z nim o prezentacji.
- To świetnie. - stwierdzam i wchodzę do szkoły.
Na korytarzu, przy szafkach stoi już zespół wraz z Robbiem i całą
ekipą.
- Nagramy przy okazji filmik dla fanów. - rzuca Rena i wtula się w
chłopaka.
Wraz z siostrą uczy się wirtualnie. Fajnie ma. Zero irytujących osób,
godziny zajęć dostosowane do Ciebie. Może kiedyś i ja będę miała tak dobrze.
- Spoko. Chyba zmieścimy kamery w sali. - odpieram i podchodzę do
Robbiego. - Serio z nami wystąpisz? - pytam, a on uśmiecha się do mnie.
- Brakuje mi tego, dlatego to zaproponowałem Nate'owi. Chodź, zrobimy
próbę. - rusza przodem, a my całym tłumem za nim.
Dziewczyny, uczące się w naszej szkole, wręcz mdleją na jego widok,
tak się dziś wystroił. Nie czuję się w jego towarzystwie komfortowo. Nie lubię
być w centrum uwagi.
- Uwaga, drodzy uczniowie! - nagle rozlega się dźwięk ze szkolnego
radiowęzła. - Dziś w naszej szkole specjalni goście. Prosimy uszanować ich
prywatność i nie zamęczać rozmowami czy prośbami o zdjęcia i autografy. -
komunikat dotyczy nas.
Spoglądamy na siebie z Reną i Nią, a następnie wszystkie na Nate'a i
Robbiego. Zapewne oni to załatwili.
Po krótkiej próbie udaje się na kolejne zajęcia. Gdy nadchodzi czas
naszej prezentacji zjawiamy się wszyscy w sali już na przerwie.
- Robbie, kochanie, na pewno dobrze wyglądam? - pyta Rena, przymilając
się do Pickera.
- Tak, Re. Jak zawsze jesteś śliczna. - cmoka ją w usta.
Aż mi się słabo przez nich robi. Sztucznie słodcy. Okropieństwo.
- Gotowa? - Nate kładzie mi ręce na ramionach.
- Tak. A Ty? - odwracam się twarzą do niego. Próbuję się uśmiechać,
ale coś kiepsko mi idzie.
- Też. Zaraz zaczynamy. - podaje mi bas.
Gdy zaczynają się zajęcia, nauczyciel prosi tylko o uwagę i ciszę, aby
nas nie rozpraszać i pozwala rozpocząć.
- Dziś przygotowaliśmy prezentację na temat współczesnej muzyki.
Zaczniemy ją od autorskiej piosenki naszego zespołu. - mówię głośno, aby każdy
słyszał.
- Zespół to Lovesick Riot, a piosenka to "Fools In Love". - dodaje Robbie i staje ma środku z
mikrofonem.
Zaczynamy utwór, a wszystkie dziewczyny w sali rozpływają się na jego
widok. W sumie to nie wiem, co w nim widzą. Ma tatuaże, kolczyki w wardze i nosie
i zawsze ma coś do powiedzenia. Irytuje mnie i to bardzo.
- A teraz czas na krótki pokaz multimedialny. - Nate włącza rzutnik,
gdy utwór się kończy.
- Muzyka współcześnie bardzo różni się od tej, którą znają nasi
rodzice czy dziadkowie... - rozpoczynam opowiadać.
Sais wskazuje na zdjęcia, adekwatne do tekstu swoją pałeczką od
perkusji oraz dodaje od siebie to co ustaliliśmy.
Gdy na ekranie pojawia się zdjęcie Hey Violet każdy już wie co dalej
będzie. Po krótkim przedstawieniu przeze mnie, zespół wychodzi na środek. Nia
siada przy perkusji, Miranda staje przy keyboardzie, a Iain i Casey biorą swoje
instrumenty: bas i gitarę. Rena zaczyna śpiewać "Guys My Age", idąc dopiero w naszą stronę. Światło słoneczne,
wpadające przez okno, odbija się od kryształków na jej mikrofonie. Siadam na
ławce z boku wraz z Natem, Justinem i Robbiem, a kamerzyści podchodzą bliżej i
wszystko nagrywają. Filmik z występu pojawi się pewnie niebawem na koncie
zespołu. Ale nasza szkoła stanie się sławna...
Po zakończeniu zajęć zostajemy na chwilę w sali. My, Hey Violet i
nauczyciel.
- Jestem pod wrażeniem panno Palumbo. Koniecznie musisz kiedyś jeszcze
zagrać. - mówi, wpisując oceny do dziennika. - Oceny celujące dla Was, za
prezentację oraz dodatkowe dla Justina i Robbiego. - dodaje. - Tobie zwłaszcza
się przyda. - kieruje wzrok na Pickera.
Zaczynamy się z Natem śmiać pod nosem. Kto by przypuszczał, że
"najlepszy facet w szkole" ma tak słabe oceny.
Chwilę później żegnamy się z zespołem i udajemy dalej na lekcje. A
właściwe tylko ja i Justin. Robbie zrywa się z zajęć i jedzie z Reną w
wiadomych wszystkim celach, a Nate proponuje Nii wypad na pizzę i koncert The
1975, a ona chętnie się zgadza, więc Sais zabiera ją swoim autem spod szkoły.
Ah, chyba w końcu będzie szczęśliwy. Tak dawno temu go zauroczyła, gdy poznał
ją na imprezie u Pickera, aż w końcu umówił się z nią. Mam tylko nadzieję, że
nie skopie tego.
Nate by miał coś skopać - Nate nigdy niczego nie kopie ;)
OdpowiedzUsuńPicker i "wiadome wszystkim cele" hehe :)
Buziaki i do jutra :)