2018-05-04

| 4 | Epilog

Proces trwa jeszcze kilka dobrych miesięcy, nim skazują mnie na 5 lat więzienia dla kobiet. Dylan otrzymuje taki sam wyrok, jednak wysyłają do zakładu karnego dla mężczyzn, pomimo wszelkich starań i gróźb. Nikt więcej nie jest sądzony ani skazany. Sprawa anonimów już na zawsze pozostaje dla mnie tajemnicą i nigdy nie poznam kto był ich nadawcą.

Po kilku miesiącach odbywania kary, za dobre sprawowanie, Picker z Reną składają mi wizytę. Rozmawiamy dość dużo o tym co dzieje się poza murami ośrodka.
- A jak ma się Rossek? - pytam o syna.
-  Wszystko dobrze. Zaklimatyzował się u nas, a Ana i Nate pokochali go jak brata. Dopełniamy wszystkich formalności, aby na twój czas pobytu tutaj być jego prawnymi opiekunami. - wyjaśnia Rena.
- Ale nie martw się, oddamy Ci go. Wiemy, że go kochasz i nie zrobisz mu krzywdy. Jesteś dobrym człowiekiem, Tay. - dodaje Robbie i chwyta moją dłoń leżącą na stoliku, a Re dokłada na wierzch swoją.
- Jesteśmy z Tobą. - szepta Rena.
- Dziękuję za wszystko. - uśmiecham się do nich.
- Czas odwiedzin się skończył. Proszę ze mną, pani Dean. - strażnik zabiera mnie od nich i znów prowadzi do celi, ale tym razem nie płaczę. Wierzę, że czas spędzony tutaj minie szybko i niebawem odzyskam wolność.


* 5 lat później* 
- Mama! - mały Rossek podbiega do mnie, gdy tylko opuszczam mury więzienia.
- Ross! - biorę go w ramiona i całuję. - Jak ja za Tobą tęskniłam, synku… - mówię i czochram mu grzywkę.
Podnoszę wzrok na szczęśliwych Renę i Robbiego, obejmujących się przy samochodzie. Zauważam też jak Picker ociera łzę spod oka.
- Dobrze Cię widzieć, Tay. - mówi, gdy podchodzę z synem za rękę bliżej do nich.
- Was też dobrze znów widzieć. - ściskam ich obu. - Czas na jakiś domowy obiad, co? - spoglądam na nich.
- Oczywiście. Rena przygotowała swoje słynne vegańskie roladki. Musisz koniecznie ich spróbować. - śmieje się chłopak i otwiera mi drzwi od swojego siedmioosobowego samochodu. Zapinam syna w foteliku i siadam obok.
Ruszamy z miejsca. Czas zacząć żyć na nowo.


---
Witajcie serdecznie.
Minęło naprawdę dużo czasu od kiedy powstał prolog "Lil Lightning", a dziś czytamy epilog czwartej części. Łącznie spędziliśmy razem aż 51 dni (nie licząc ponad pół roku przerwy).
Za nami cztery sezony w tym: 4 prologi + 43 rozdziały + 4 epilogi i fascynująca historia.
Zapewniam, że całość jest fikcją literacką, a wszelka zbieżność wydarzeń jest przypadkowa.
Dziękuję wszystkim, który byli ze mną przez cały ten czas <3
Już niebawem spotkamy się przy okazji mojego nowego opowiadania i kontynuacji "Mistake", w którym 'pomyłek' (od ang. mistakes) będzie jeszcze więcej. Mogę zdradzić tylko, że będziecie zaskoczeni w jakiej roli w "Mistake 2" pojawi się Robbie.
Wszelkie informacje o nowych opowiadaniach zamieszczę tu i właśnie na "Mistake". Upewnijcie się też, że obserwujecie mnie na moich social media (wszystkie dostępne w u dołu bloga), aby nic nie umknęło Waszej uwadze.
Do napisania,
Wiki R5er

1 komentarz:

  1. Ja myślałam, że to jeszcze kilka rozdziałów będzie... Że Tay na końcu będzie z K.J... ;)
    Jak dla mnie anonimy to sprawka teściowej i Dylana... Ale to już chyba na zawsze zostanie tajemnicą...
    Buziaki
    I czekam na Mistake :*

    OdpowiedzUsuń